Od Kogi
No i stało się, dołączył do nas szczeniak. Choć nie jestem z tego zbyt zadowolony, jego zdolności mogą nam się przydać w wyprawie. Podróżujemy już siedem dni, a raczej nocy. Moje ciało nie przyzwyczaiło się jeszcze do słońca.. Baransu przydzielił opiekę nad Ario Lili, nie wiem czy to dobry pomysł. W każdym razie udało nam się dotrzeć do starego i zniszczonego Miasta Dib. Podobno kiedyś tętniło życiem, dopóki pewna wataha nie zrównała go z ziemią. Im dalej biegliśmy tym bardziej odczuwaliśmy strach. Nawet ja, który wychowałem się na Szczycie Krwawej Góry, gdzie strach i lęk były codziennością. Baransu kazał mi się rozejrzeć po okolicy ponieważ najlepiej widzę w ciemności. Z powietrza zobaczyłem dziwną, jasną rzekę płynącą przez środek miasta. Przebiegał przez nią długi most. Powiedziałem o tym reszcie, po czym ruszyliśmy w tamtą stronę. Okazało się, że wejścia na most pilnuje Wilczy Strażnik.
-Nie przejdziecie - powiedział stanowczo.
-Kim jesteś? - spytał Baransu
-Jestem Holak, strażnik tego mostu, a wy nie przejdziecie.
-Ha, żaden problem - wtrąciła Rainbow - ja mogę sobie spokojnie przelecieć na drugą stronę.
Po chwili pożałowała swoich słów. Próbując przelecieć odbiła się od jakiegoś pola siłowego, udeżając się mocno w głowę. Moim zdaniem może jej to pomoże.
-Co to ma być?! - zapytała wkużona
-Otoczyłem ten teren magicznym polem siłowym - rzekł Holak. - Żaden skrzydlaty wilk tędy nie przeleci.
-Więc jesteś Barierowym Wilkiem i to strażnikiem - powiedział Baransu.
-Co musimy zrobić, aby przejść? - spytałem
-Musicie odpowiedzieć na zagadkę.
-Dobrze, jaka to zagadka?
-Posłuchajcie uważnie, bo nie będę powtarzał:
"Całe życie walczyłem, silny, zwinny, młody,
Lecz nie zginąłem od żadnej przygody.
Nie było ataku, nie było też rany,
Więc czemu poległem? Przez kogo pokonany?"
Wszyscy się zastanawialiśmy nad odpowiedzią. Tylko Baransu stał i patrzył na nas, jakby znał odpowiedź. Wtedy niespodziewanie Ario odpowiedział:
-Czas. Pokonał cię czas.
Baransu uśmiechnął się, a strażnik rzekł:
-Dobra odpowiedź. Daleka droga przed wami, idąc tą drogą za trzy dni dotrzecie do Doliny Przeznaczenia, gdzie znajdziecie Wilka Przeznaczenia. Ona wam powie, gdzie udacie się potem.
Nie tracąc czasu ruszyliśmy na przód pełni podziwu dla młodego Ario.
-Jestem z ciebie dumny Ario - powiedział Baransu - będzie z ciebie dobry i mądry wilk.
Ale co czeka na naszą watahę w przyszłości?
Niedługo się dowiecie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz